
Powiedzmy, że od zawsze lubisz celebrować popołudniowe picie herbaty. I każdorazowo unosząc filiżankę, która mimo nadtłuczonego uszka jest, twoją niezastąpioną, wspominasz czas pierwszego łyczka lipowo – malinowego naparu, z troską przygotowanego przez mamę. Dzisiaj, to ty możesz poprawiać samopoczucie i zdrowie dzieci, wnucząt i swoje zamykając swoistą pętlę czasu.
Lubię wracać do okresu dzieciństwa. Moi klienci często przywołują „tamte”, beztroskie lata. Na pożółkłych karteczkach, starannie przechowują tajemne receptury przywracające zdrowie.
Cóż to za przepis?- pytam. – To moja mama (babcia, dziadek), podyktowała mi kiedyś. Trzymam jak relikwię, bo zawsze skutkuje.
Również takowe posiadam. Pochodzą z kajetów dziadka, który przed II wojną światową zajmował się ziołolecznictwem. Kiedy zniknął z życia mojej mamy i babci, zabrany przez gestapo, mądrości zawarte w nich zawarte, uchroniły bliskie mi kobiety przed ciężkimi chorobami panującymi w tamtych , ciężkich czasach. Dziadka, niestety nie. Zginął w obozie pracy w Litomierzycach tuż przed końcem wojny.
Wracając do ziół, miłość do których najwidoczniej mam zapisaną w genach, żywię nadzieję, że ich cudowne właściwości przybliżę również tym, którzy do tej pory omijali je szerokim łukiem.
Jesień i zima, mają to do siebie niestety, że często boleśnie uświadamiają nam fakt posiadania płuc, oskrzeli, zatok, żołądka, nerek, gardła, kości i stawów. Możemy oczywiście skorzystać z bezcennych zaleceń lekarzy, zaszczepić się przeciw grypie, łyknąć kolejny w życiu antybiotyk, czy niesterydowy lek przeciwzapalny albo … skorzystać z porad zielarki. A ta zaleci wam profilaktykę. Na czym ona polega? Np.na piciu, wspomnianych wcześniej herbatek ziołowych, które wspomogą pracę układu odpornościowego, oddechowego, pokarmowego, kostno-stawowego, hormonalnego.
Zacznijmy od smacznej i skutecznie działającej herbatki, którą sami możemy sobie skomponować. W jej skład wchodzą :
-50g liścia maliny
-50g ziela macierzanki
-50g owoców kopru włoskiego
-50g kwiatu lawendy
-25g kwiatów mniszka
-50g liścia czarnej porzeczki
-50g ziele krwawnika
Wszystkie składniki należy wymieszać w równych częściach. Herbatkę parzyć, zalewając 1 łyżeczkę mieszanki szklanką wrzątku. Odstawić pod przykryciem na 15 minut. Pić pół godziny przed posiłkami.
W chłodniejszych okresach można dodać pół łyżeczki miodu, który wzmocni odżywcze i smakowe herbatki. A działa ona działa osłonowo, rozkurczowo, lekko wykrztuśnie, reguluje procesy trawienne, wzmacnia układ odpornościowy.
Jeśli doskwiera wam bezsenność, również warto sięgnąć po zioła. Zarówno te w herbatkowej postaci, jak takie, które możecie po prostu połknąć, gdyż dostępne są również w postaci tabletek.
Herbatkę nasenną sporządzamy z :
– 50g korzenia waleriany
-50g szyszek chmielu
-50g kwiatów lawendy
-50g kwiatów rumianku
-50g ziela owsa
-50g ziela męczennicy
-50g kwiatów głogu
Wszystkie składniki dokładnie mieszamy. Stosujemy snem, zalewając 1 łyżkę mieszanki szklanką wrzątku. Odstawiamy na 15-20 minut. Wypijamy pół godziny przed planowanym snem.
Uczynienie swoistego rytuału z codziennego picia własnoręcznie przygotowanych herbatek ziołowych, samotnie bądź w gronie bliskich nam osób, podanie ich w naczyniach kojarzących się z ciepłymi wspomnieniami, może znacznie zwiększyć efekt terapeutyczny.
O czym zapewnia : Wasza Zielarka
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis