
Glinka – najstarszy znany ludzkości kosmetyk i antyseptyk. To glinką do tej pory dezynfekuje się wodę w dalekiej Azji. To glinką z braku wody „myją „się kobiety z afrykańskiego plemienia Himba a kucaniem nad ziołowym kadzidłem zastępują czynność zwaną u nas podmywaniem. Twarze i ciała nawet sędziwych kobiet z tego plemienia są piękne i gładkie.
Glinka wykorzystywana jest do tej pory w krajach cywilizowanych bo poznano jej niezwykłe właściwości oczyszczające i mineralizujące. Dzięki zawartości krzemu, magnezu, wapnia, siarki, żelaza regeneruje naszą skórę, włosy, paznokcie i żyły.
Poprzez bezpośredni kontakt z żywiołem ziemi powracamy do czasów, kiedy nasze ciała nie stykały się z chemią i tym co sztuczne. Kąpiel glinkowa oczyszcza i wysysa z naszej skóry wszelkie toksyny i tłuszcze, a dzięki ujemnemu ładunkowi energetycznemu przyciąga do siebie jony chorobotwórczych bakterii.
Drobnoziarnista struktura glinki mielonej sprawia, że masując się błotem glinkowym przy okazji pilingujemy naszą skórę usuwając obumarłe komórki.
Mając świadomość zalet glinki proponuję letnią zabawę – kąpiel glinkową z wykorzystaniem różnych wariantów: okładanie się pastą glinkową, kąpiel w wodzie glinkowej, maseczki z glinki.
Zabawę z glinką możemy przeprowadzić:
- Na pustej plaży (jeżeli mamy ciągoty artystyczne plaża zaludniona będzie doskonałą okazją do happeningu, ewentualnie socjalizacji)
- W wannie z prysznicem
Co potrzebujemy :
- 20 dag sproszkowanej glinki
- Olejek geraniowy (niekoniecznie – przyspiesza spalanie tkanki tłuszczowej)
- Mariański płyn do kąpieli i masażu
- Naczynie do wymieszania glinki
- Folia spożywcza (niekoniecznie – zawinięcie ciała folią potęguje efekt spalania tłuszczu)
Zabieg /happening:
Glinkę rozprowadzić płynem mariańskim do osiągnięcia konsystencji gęstej śmietany, dodać 5 kropli olejku geraniowego.
Przygotowaną pastę rozprowadzić po ciele:
- W wersji plażowej: od palców stóp, uda, pośladki, piersi, szyja, twarz, włosy. Owinąć się folią (wskazane skorzystanie z pomocy przystojnego plażowicza). Dodatkowo można przykryć się piaskiem i relaksować słuchając szumu morza.
- W wersji domowej: uda, pośladki, brzuch, twarz, włosy. Owinąć się folią, założyć luźne rzeczy i relaksować się słuchając muzyki, czytając, itp.
Po upływie pół godziny zdjąć z siebie folię i zanurzyć się w wodzie (wersja wannowa stwarza możliwość kąpieli glinkowej zakończonej prysznicem).
Na plaży możemy stać się obiektem ogromnego zainteresowania, co może sprzyjać nawiązaniu interesujących kontaktów towarzyskich.
Zabieg kończymy wmasowując w nasze piękne ciało płyn mariański, olej kokosowy lub to co lubimy w siebie wmasowywać.
Życzę dobrej zabawy.
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis